Podstawy pielęgnacji kwiatów doniczkowych – woda, światło, temperatura

21 listopada 2015, 11:41

Pielęgnacja kwiatów doniczkowych

Właśnie zakupiłeś i przywiozłeś do domu nowo nabyty kwiat, stawiasz go w wybrane miejsce i zaczynasz się cieszyć jego widokiem. Niestety piękny widok po kilku tygodniach zaczyna się przeistaczać w widok przykry. Liście rośliny żółkną, opadają, łodyga zaczyna się pochylać. „Hmm” – myślisz sobie – „pewnie ma za sucho, rośliny lubią wodę”. Zaczynasz częściej podlewać, ale nic to nie daje, z kwiatem jest coraz gorzej. Gdzieś na szybko przeczytałeś, że zbyt duże nasłonecznienie może powodować poparzenia liści i przesuszenie rośliny. Jest lato, słońce mocno przygrzewa – przestawiasz więc kwiat w trochę ciemniejsze miejsce. Po kolejnym tygodniu albo dwóch… wyrzucasz resztki roślinki do kosza.

Wyżej przedstawiona sekwencja zdarzeń przytrafia się wielu osobom, zdarzyła się również wielokrotnie mi :-). Po takim zdarzeniu pierwsze co może przyjść nam do głowy, to klasyczne w takich sytuacjach stwierdzenie: „Nie mam ręki do kwiatów”. Oczywiście w niczym ono nam nie pomaga, ale często w taki sposób próbujemy się pocieszyć albo… ukryć rzeczywisty powód naszych niepowodzeń w uprawie – brak wiedzy.

Mylisz się, jeśli sądzisz, że na zdobycie podstawowej wiedzy zapewniającej sukces Twojej domowej uprawy potrzeba długiego czasu i wielu przeczytanych książek. Właściwie wystarczy znajomość paru podstawowych reguł i odrobina zdrowego rozsądku. Jesteś gotowy poświęcić kilka minut i skończyć z wyrzucaniem zwiędłych kwiatów? Tyle zajmie Ci przeczytanie do końca tego postu 🙂

Zacznijmy od najważniejszej sprawy. Kwiaty doniczkowe, tak jak wszystkie inne organizmy żywe, będą się rozwijały dobrze jedynie w warunkach, do jakich są przystosowane. Zatem główna reguła, jaka musi Ci ciągle towarzyszyć, brzmi: zapewnij swoim roślinom takie warunki, jakie mają w swoim środowisku naturalnym a będą się one rozwijać idealnie. Proste? Z jednej strony nie, bo dom i doniczka nigdy nie zastąpią lasu czy pustyni wraz ze wszystkimi zjawiskami zewnętrznymi, które tam występują. Z drugiej strony tak, bo kwiaty spotykane w sklepach ogrodniczych to przede wszystkimi te gatunki, których środowisko naturalne pod wieloma względami jest podobne do tego, które możemy im zapewnić w domu (jak choćby temperatura).

Z tej pierwszej reguły wynikają praktyczne wskazówki. Pierwsza podstawowa jest taka: zawsze zapamiętaj nazwę kwiata, którego kupujesz. Dzięki temu będziesz w stanie znaleźć (np. w internecie lub książce) informacje dotyczące jego podstawowych wymagań. Innym, jeszcze lepszym sposobem jest krótkie zastanowienie się, jakie warunki jesteś w stanie roślinom zapewnić a dopiero potem dobrać kwiaty, które w zbliżonych warunkach normalnie funkcjonują. Na przykład, jeśli często przebywasz poza domem, wyjeżdżasz na tygodniowe delegacje, wtedy wybierz rośliny, które nie potrzebują regularnego, częstego podlewania. Albo, jeśli Twoje mieszkanie jest słabo nasłonecznione, zacienione, kupuj kwiaty, które nie wymagają intensywnego nasłonecznienia. Dzięki stosowaniu się do powyższej rady zrobisz pierwszy krok do tego, by cieszyć się pięknem otoczenia zdrowych i dorodnych roślin – dasz sobie w ogóle szansę na sukces.

Kolejną sprawą, o której musisz pamiętać jest taka, że rośliny w domu będą wymagały od Ciebie zawsze jakiejś uwagi. Dom nigdy nie będzie środowiskiem naturalnym dla Twoich kwiatów. W domu nie popada deszcz, ilość ziemi w doniczce jest ograniczona, brakuje również wystarczających procesów biologicznych, które by ją odpowiednio użyźniały. To Ty musisz zniwelować te niekorzystne domowe czynniki. I znów, zanim pójdziesz do sklepu, zastanów się, jak dużo czasu i energii chcesz poświęcić na pielęgnację swoich roślin. Jeśli masz dużo obowiązków, a kwiaty nie są jakąś Twoją szczególną pasją, wybierz gatunki proste w uprawie, nie wymagające szczególnej uwagi. Takich gatunków jest cała masa i zapewniam Cię, że będziesz w stanie z łatwością znaleźć takie, które nie dość, że nie nastręczą Ci wielu trudności, to jeszcze będą odznaczały się wyjątkową urodą. Jest wiele stron w internecie, które podpowiedzą Ci, które gatunki są szczególnie polecane osobom, które nie mają czasu lub ochoty na długie zajmowanie się nimi. Zresztą, zawsze możesz też zasięgnąć rady w sklepie ogrodniczym.

Tak jak pisałem wyżej, nie ma jednak takiej rośliny, której nie trzeba poświęcić choćby minimum czasu. Każda roślina wymaga kilku niezbędnych czynników potrzebnych jej do życia: tlenu, dwutlenku węgla, odpowiedniego światła, ziemi o należytej wilgotności oraz właściwej temperatury. O tlen i dwutlenek węgla nie musisz się martwić, gazów tych jest wystarczająco dużo w powietrzu. Trzy pozostałe musisz zapewnić. Zacznijmy od sprawy najprostszej.

Temperatura

Zdecydowana większość dostępnych na rynku kwiatów doniczkowych pochodzi ze stref o łagodnym, ciepłym klimacie. Dzięki temu są one w stanie przebywać w naszych ciepłych mieszkaniach i nie wymagają czasowych zmian temperatury. Zatem, jeśli ograniczysz swój wybór do  najbardziej popularnych gatunków, kwestią temperatury nie będziesz musiał się przejmować. Powinieneś jedynie uważać, by nie otwierać szeroko okna w zimę, jeśli w jego pobliżu znajdują się kwiaty. Ale nawet jeśli Ci się to zdarzy, większość z nich poradzi sobie bez problemu z takim chwilowym spadkiem temperatury (oczywiście zakładam, że nie spadnie ona poniżej 0°C).

Pewne gatunki kwiatów mają specjalne wymagania odnośnie temperatury. I nie chodzi tu jedynie o jej wysokość, ale także o odpowiednie okresowe zmiany, które są im potrzebne do tego, aby móc przejść pełny cykl życiowy. Wiele gatunków takich roślin potrzebuje np. kilkutygodniowego lub kilkumiesięcznego okresu obniżonej temperatury, tak jak to się dzieje w okresie zimowym w ich naturalnym środowisku. Bez takiego okresu nie będą one w stanie wytworzyć kwiatów (wernalizacja). Jeśli nie masz możliwości zapewnić takim gatunkom zimą chłodnego ale jasnego pomieszczenia, najlepiej ich po prostu nie kupuj.

Światło

Do prawidłowego rozwoju roślinom potrzebne jest odpowiednie światło, najlepiej naturalne światło słoneczne. Bez niego rośliny giną w dość krótkim czasie. Energia świetlna zamieniana jest w roślinie w procesie fotosyntezy na cukry, które są w niej składowane, wykorzystywane jako budulec i zamieniane na energię w procesie oddychania komórkowego.

Jak dużo światła zapewnić roślinom? Oczywiście zależy to od gatunku i tego jak jasne są jego warunki naturalne. W różnych podręcznikach możesz się spotkać z listami kwiatów doniczkowych podzielonych na specyficzne warunki świetlne, np. miejsca cieniste, półcieniste, nasłonecznione itp. Moim zdaniem takie podziały wprowadzają bardzo często w błąd. Stosując się do nich, niejednokrotnie traciłem roślinę lub przestawała rosnąć. Bo jeśli dowiadujesz się, że są rośliny, które potrzebują dobrego nasłonecznienia, i że są takie, którym wystarcza miejsce półcieniste, to możesz dojść do wniosku takiego, jak kiedyś ja: że te z bardzo cienistych miejsc dobrze będą się czuły w ciemnym kącie parę metrów od okna.

Im jaśniej, tym lepiej

Po latach uprawy różnych kwiatów doszedłem do następującego i prostego wniosku – im więcej światła tym lepiej. Rośliny w domu i tak mają dużo słabsze warunki świetlne niż na otwartej przestrzeni, więc te światłolubne muszą stać na parapecie, najlepiej południowym, a te „cieniolubne” też dobrze się tam czują. No może jedynie na bardzo nasłonecznionym pewne gatunki mogą zacząć żółknąć. Napisałem „może”, bo sam takich problemów nie doświadczyłem – nawet w przypadku paprotek, które często określane są jako te lubiące cień. Przeciwnie, mój nefrolepis po przeprowadzce z cienistego kąta na parapet jednego z jasnych okien zaczął puszczać masę nowych gęstych liści, mimo że wcześniej ledwo egzystował.

Podsumowując – wybieraj dla roślin zawsze strefę jak najbliżej okna. Zapomnij o miejscach w odległości powyżej 2 metrów, no chyba, że masz w domu naprawdę duże okna, przez które wpada dużo światła, a roślina którą w takim oddaleniu chcesz umieścić jest z tych najmniej wymagających. Nie przejmuj się, że dużo słońca uszkodzi roślinę – pamiętaj tylko, by w przypadku roślin mających mniejsze wymagania świetlne a stojących na bardzo nasłonecznionym oknie sprawdzać latem częściej wilgotność ziemi w doniczce. Zresztą, zawsze w sytuacji, w której stwierdzisz, że słońce szkodzi roślinie, możesz ją przestawić w miejsce trochę mniej oświetlone. Najczęściej jednak to zbyt mała ilość światła jest problemem w domu, a nie jego nadmiar.

Uwaga: o swoich doświadczeniach piszę z pozycji osoby mieszkającej w strefie umiarkowanej (Europa/Polska). Całkiem możliwe, że w krajach o dużo cieplejszym klimacie rośliny nie lubiące bezpośredniego nasłonecznienia nie powinny stać na parapecie bezpośrednio na słońcu. Jeśli żyjesz w takim klimacie, nie wahaj się podzielić własnymi przemyśleniami w komentarzach pod artykułem.

Doświetlanie sztucznym światłem

Jeśli Twoja roślina stoi w ciemnym miejscu i nie chcesz lub nie możesz przestawić jej w pobliże okna, wtedy zawsze możesz pomyśleć o sztucznym jej doświetlaniu. Tutaj warto jednak pamiętać, że zwykłe żarówki lub świetlówki domowe nie są do tego celu idealnym rozwiązaniem, ponieważ nie mają one najlepszych charakterystyk, jeśli chodzi o wymagania roślin. Źle dobrane żarówki mogą sprawić, że roślina nie będzie się dobrze rozwijać. Najlepszym rozwiązaniem jest kupno specjalnych świetlówek do doświetlania kwiatów. Świetlówki takie emitują światło o długościach fal odpowiednich do idealnego wzrostu roślin. Oczywiście należy pamiętać, że rośliny powinny być oświetlane odpowiednio długo i do tego regularnie. Najlepiej po prostu włączać lampę rano a wyłączać na noc. Jeśli nie chcesz codziennie pamiętać o jej włączaniu i wyłączaniu, możesz zaopatrzyć się w automatyczny włącznik-wyłącznik (programator czasowy). Urządzenie takie nie jest bardzo drogie (od 20 do 50 zł., luty 2016), a bardzo upraszcza nam życie, wykonując za nas tę powtarzalną czynność.

Woda

Rośliny potrzebują wody do wszystkich kluczowych mechanizmów życiowych. Wymagają jej do wytworzenia energii w procesie fotosyntezy, do przeprowadzania procesów biochemicznych budowy komórek, a także do np. chłodzenia organizmu. Każdej roślinie musimy zatem zapewnić odpowiednie nawilżenie. Ponieważ zdecydowana większość roślin pobiera wodę przez korzenie, zatem nawilżanie polega na podlewaniu ziemi, w której roślina rośnie. Jak jednak wcześniej wspomniałem roślina wymaga odpowiedniego nawilżenia. Oznacza to, że wody nie może być ani za dużo ani za mało. Co oznacza słowo „za dużo” i „za mało”, zależy oczywiście od danego gatunku, dlatego jak wspomniałem na wstępie tego postu, zawsze warto wiedzieć, jak się nazywa kupowany przez nas kwiatek.

Nadmiar wody

Wiele kłopotów w uprawie roślin doniczkowych wynika z nieprawidłowego ich podlewania. Wiele razy słyszałem opinię, że roślina zwiędła, bo „chyba miała za sucho”. Ludzie wiedzą, że rośliny wymagają podlewania, zresztą wielu osobom uprawa roślin kojarzy się przede wszystkim z podlewaniem. Może to jest powód, dla którego tak dużo kwiatów doniczkowych ginie nie wyniku suszy a nadmiernego podlewania. Pamiętaj, wiele roślin zdecydowanie lepiej znosi krótkotrwałe przesuszenie niż przesadne podlewanie. Kiedy ziemia w doniczce jest ciągle mokra, wtedy do korzeni nie dochodzi tlen, czego skutkiem są pojawiające się procesy gnilne. Gnijące korzenie przestają funkcjonować i roślina zaczyna obumierać. Widoczny efekt często przypomina ten powodowany suszą – liście żółkną i opadają. To czasem skłania właściciela rośliny do jeszcze częstszego podlewania, co tylko pogarsza sytuację. Szczególnie wrażliwe na przelanie są te rośliny, których środowisko naturalne jest suche. Do takich roślin należą np. kaktusy i inne sukulenty.

Oczywiście są kwiaty (np. paprocie), którym przelanie rzadko grozi i dla których szczególnie zabójcza jest susza. Takie rośliny powinieneś oczywiście podlewać często, na tyle często by ziemia była ciągle wilgotna. Roślin wymagających ciągle mokrego podłoża nie jest jednak wśród kwiatów doniczkowych zbyt wiele.

Przygotowanie doniczki

Warto tutaj wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy. W naturalnym środowisku spadający deszcz wsiąka po pewnym czasie w głębsze warstwy gruntu. Dzięki temu korzenie rośliny nie są długo zanurzone w mokrej, błotnistej glebie (oczywiście pomijam tutaj środowiska bagniste). W doniczce nadmiar wody nie ma gdzie wsiąknąć, co powoduje dodatkowy czynnik ryzyka nadmiaru wody w ziemi. Aby nadmiar wody mógł odpłynąć, stosuj tylko doniczki wyposażone w otwór na spodzie. Dodatkowo, zawsze przed zasadzeniem rośliny w doniczce wyłóż jej spód ok. 3 cm warstwą kamyków – najlepiej kup torebkę tzw. keramzytu, znajdziesz go w każdym sklepie ogrodniczym. Dopiero na tą warstwę wsyp ziemię. To spowoduje, że końcówki korzeni roślin nie będą stały w wodzie, która po wypłynięciu przez otwór będzie stała w podstawce. Na koniec, jeśli woda w podstawce po ok. 30 min. ciągle stoi – wylej ją.

Keramzyt

Keramzyt

Podlewanie

Kwiaty najprościej podlewać zwykłą kranówką o temperaturze pokojowej. Taka woda jest dla większości roślin odpowiednia. Jeśli jednak żyjesz w okolicy, w której woda ma bardzo specyficzne właściwości (np. jest bardzo wapienna), wtedy zawsze możesz znaleźć kwiaty, którym woda o takiej właściwości nie będzie przeszkadzać (najlepiej zapytaj sprzedawcę lub poszukaj odpowiedniej informacji w internecie).

No dobrze, ale jak stwierdzić, czy roślinę już podlać, czy jeszcze poczekać kilka dni? Zdradzę Ci regułę, który sam stosuję z powodzeniem od wielu lat:

  • Jeśli roślina potrzebuję ciągle wilgotnego podłoża (jak paproć) – podlewaj ją wtedy, kiedy czujesz, że ziemia, w której stoi jest lekko wilgotna, ale wilgotność ciągle bez problemu wyczuwasz.
  • Jeśli roślina nie może stać długo w wilgotnym podłożu (jak sukulenty) – podlewaj ją dopiero wtedy, gdy ziemia będzie sucha jak pieprz.
  • W innym przypadku (albo gdy nie znasz wymagań rośliny) – podlewaj roślinę dopiero wtedy, gdy podłoże ma ledwo wyczuwalną wilgotność, jest już prawie suche.

I na koniec, podlewaj każdą roślinę tylko do chwili, aż woda zacznie wypływać do podstawki. Po ok. 30 min. wylej nadmiar wody z podstawki.

Mam nadzieję, że powyższe rady pozwolą uniknąć Ci podstawowych błędów przy uprawie kwiatów doniczkowych. A może chciałbyś podzielić się swoimi spostrzeżeniami, coś dodać? Zapraszam do komentowania! 🙂

Did you like this article? Please, share it:
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestDigg thisShare on StumbleUponShare on RedditEmail this to someone
The following two tabs change content below.

Łukasz Dumiszewski

Informatyk, który lubi kwiaty doniczkowe i który kiedyś chciał być pisarzem. Blogger, który pisze o swoich doświadczeniach w uprawie roślin pokojowych korzystając z dobrodziejstw informatyki 😉

Ostatnie wpisy Łukasz Dumiszewski (zobacz wszystkie)